Tytuł oryginału: Charlie and the Chocolate Factory
Kraj: USA
Czas trwania: 115 minut
Data premiery: 2005-09-09 (Polska), 2005-07-10 (Świat)
Reżyseria: Tim Burton
Scenariusz: John August
Obsada: Johnny Depp, Freddie Highmore, David Kelly, Helena Bonham Carter, Noah Tyler
Ocena: 10/10
Czekoladowa psychodelia
„Charlie i fabryka czekolady” jest to druga
ekranizacja powieści powstała na podstawie powieści Rolada Dahla o tym samym
tytule. Jest to amerykańsko-brytyjski film fabularny, który czekoladową premierę na świecie miał 10
lipca 2005 roku, a w Polsce 9 września tego samego roku.
Ekranizacja
często działającego ze sobą tria: Tim Burton jako reżyser, Johnny Depp w roli
jednej z głównych postaci oraz Danny Elfman – autor muzyki filmowej. Owa trójka
współpracowała w takich filmach jak „Alicja
w Krainie Czarów” z 2010 roku czy też animacja i czarna komedia w jednym „Gnijąca panna młoda”.
Film
opowiada historię chłopca – Charlie’ego Bucket’a (Freddie Highmore) – który
pochodził z bardzo biednego domu. Pewnego dnia Charlie jako jeden z pięciu
szczęściarzy zdobywa Złoty Bilet, uprawniający go do zwiedzenia niezwykłej
fabryki czekolady Willy’ego Wonky (Johnny Depp). Chłopiec udaje się tam wraz ze
swoim dziadkiem – byłym pracownikiem fabryki. Towarzyszą mu również
rozpieszczone dzieci ze swoimi opiekunami.
Już
w niejednym filmie czy animacji można było się przekonać, iż Johnny Depp wraz
z Tim’em Burton’em tworzą mistrzowskie
połączenie. „Charlie i fabryka czekolady”
jest to kolejna smakowita pozycja, w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż mamy
tu historię fabryki czekolady. Czekolady! Już na wstępie możemy palce lizać.
Willy
Wonka. Ekscentryczny właściciel fabryki czekolady. Dużo osób uważa, iż jest to
postać przerysowana, ale tak została stworzona w pierwotnej wersji –
ekscentrycznie. Johnny Depp wprowadza tą postać na inny wymiar dodając jej od
siebie tików, żartów. Ekstrawagancki styl życia Willy’ego przebija się przez
ekran. Widać, że aktor miał na niego pomysł i z przyjemnością się to ogląda,
widać, że postać była tworzona on początku. Postać Willy’ego dzięki staraniom
Johnny’ego Depp’a posiada własną gamę mimiki twarzy, gestów. W połączeniu z
świetnym wyglądem, świetna grą aktorską jest to fenomenalne. A ja, jako wielka
fanka wszelkich wcieleń Johnny’ego Depp’a, z czasem przekonałam się do
Willy’ego.
Wonka
swoim dziwacznym usposobieniem i specyficznym poczuciem humoru w pierwszym od
ruchu nie wzbudził we mnie przyjemnych uczuć. Nie pokochałam go, ba – nawet nie
polubiłam. Jednak chyba swój ciągnie do swego, gdyż z biegiem filmu pokochałam
tą jego ekscentryczność. Moje serce zdobył w momencie kiedy dał Charlie’emu
szansę na szczęście, życie w dostatku, karząc przy tym dzieci rozpieszczone i
niewdzięczne. Willy każdą kolejną sceną, kradł mi moje dziecięce serce.
Pamiętam,
że mając dziesięć lat i oglądając ten film po raz pierwszy, chciałam wejść w
telewizor, do cudownej fabryki. Mając obecnie te naście lat, produkcja wzbudza
we mnie te same uczucia, ja nadal chcę odwiedzić Willy’ego. Za każdym razem,
gdy ten film leci w telewizji – rzucam wszystko. Odwołuję plany, spotkania, bo
chcę się znów przenieść do cudownego momentu mojego dzieciństwa.
Jego
ekscentryczność i miłość do czekolady pogłębia fakt, iż był synem stomatologa.
Ojciec zabraniał mu spożywania słodyczy w jakiejkolwiek postaci, a kiedy Willy
zjadł jednego cukierka od razu zapałał miłością do słodkości. Jak każde dziecko
po swojej pierwszej słodkości. Brak poparcia ojca w jego marzeniach jest, w
moim odczuciu, tragedią Willy’ego. Każde dziecko marzy o poparciu swoich
rodziców w tym co robi, niezależnie od tego co robi, co i kogo kocha. Każdy
zasługuje na wsparcie od osób, które w oczach dziecka są autorytetami.
Kontrastem
dla Willy’ego jest Charlie. Pokazuje on królowi
czekolady, że pycha, próżność i zawiść kończą się klęską, a w życiu ważna
jest skromność, prostota, życzliwość i chęć pomocy innym ludziom. Dla
podkreślenia tych słów poznajemy rodzinę Charlie’ego, którą on pomimo braku
pieniędzy, kocha ponad życie. Pokazuje, że nie ważne są rzeczy materialne a
uczucia, rodzina – coś czego nie można kupić za żadne pieniądze świata.
Film,
jak na bajkę dla dzieci przystało, jest prosty dla odbiory. Pokazane są
postacie kontrastowe, w celu uzyskania dobrych i złych bohaterów. Do tych
dobrych zdecydowanie możemy zaliczyć Charlie’ego i jego dziadka. Do tych złych
ląduje reszta dzieci, które są rozpieszczone, pełne zawiści i fałszywości. W
filmie mamy jak na tacy podane, że dobrych ludzi spotykają dobrze rzeczy, bo na
to zasługują. A źli… kończą jak kończą, ponieważ im się to należało.
Dziewczynka
jako wielka jagoda. Wiewiórki pracujące przy obieraniu orzechów. Oompa-Loompy –
pracownicy fabryki, karzełki przywiezione przez Wonkę z bliżej nie
zidentyfikowanej krainy. Film pełen absurdalnych pomysłów, scenografia
momentami psychodeliczna. Rzeka czekolady, po której pływa łódź z
Oompa-Loompami. Raj każdego wielbiciela tych słodkości. Wodospad czekolady.
Należy wspomnieć, że owe rzeczy były zrobione z sztucznej czekolady. Palce
lizać, tyle czekolady.
Lizaki
na drzewach, gigantyczne cukierkowe trzciny i gigantyczne miętówki były
zrobione z prawdziwych słodyczy. W filmie zagrało 40 wiewiórek, resztę
stworzono komputerowo. Na potrzeby filmu zostało wyprodukowane 100 tysięcy tabliczek
czekolady, gdzie 1850 było jadalnych. Wszystko to było niesamowitym i drogim
przedsięwzięciem, a wszystko na potrzeby filmu, w celu stworzenia wiarygodnej
scenografii. Smacznie.
Dobrze,
że od patrzenia w telewizor człowiek nie może się nabawić cukrzycy, która
byłaby murowana po takiej ilości słodkości. Film, który zawsze sprawia, że mam
ochotę zjeść coś słodkiego.
Nie
można nie wspomnieć o kostiumach i muzyce, które były fenomenalne. Nie można
też nie wspomnieć o tym, że stroje dostały one nominację do Oscara w 2006.
Świetną pracę w tym aspekcie wykonała Gabriella Pescucci. Muzyka Danny’ego
Elfman’a idealnie współgrała z filmem i scenografią, co pogłębia moją miłość do
wszystkiego co z nim związane.
Film
z morałem, dla małych i dużych. Małym mówi o tym, że ważne jest to co
niewidoczne, a arogancja, pyszałkowatość i wyolbrzymione zdanie o własnej
osobie nie przynosi nic dobrego. Dużych przestrzega o tym, że dzieci należy
wychowywać, spędzać z nimi czas, a nie tylko karmić i kupować rzeczy, które
mają zastąpić ich. Film dla wszystkich, każdy coś z tego wyniesie, każdy
znajdzie coś dla siebie. Jest to pozycja naprawdę godna polecenia. Każdy
pokocha ten film. Dorośli wrócą do dzieciństwa, beztroski, a dzieci będą z
chęcią wracały do film w późniejszych latach.
Film
na długo wyrył im się w pamięci, każda scena, każda moja chwila śmiechu z
dzieciństwa, każde uczucie, które miałam podczas oglądania film. Ja ten film
pokochałam, jest on pięknym wspomnieniem czasów dziecięcej beztroski. Nie
ukrywajmy, każde dziecko chciałoby się znaleźć w tak cudownej fabryce, gdzie
jest produkowana czekolada, cukierki, łamie szczęki, czyli duże kuliste gumy do
żucia i inne cudowne słodkości. To jest marzenie każdego dziecka, a dzięki
każdej osobie, która dołożyła swoją cegiełkę do film, mogło się owe marzenie
spełnić, w tym moje.
A ja po prostu kocham Tim'a Burtona i Johnny'ego Depp'a
Elif
Elif




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz